Tak zatrzymałam ciągłe drapanie się mojego psa w 3 tygodnie

Reklama · Historia czytelniczki · 90-dniowa gwarancja
Właścicielka psa · Alergia i drapanie się Tak zatrzymałam ciągłe drapanie się mojego psa i krwawiące łapy w 3 tygodnie Bez drogich zastrzyków sterydowych, comiesięcznych rachunków od weterynarza i niekończącej się zmiany karmy. 90% właścicieli psów nie wie o osi jelitowo-skórnej — właśnie dlatego alergia ich psa zawsze wraca. Zobacz, co pomogło →
Zaczerwieniona, podrażniona skóra psa przed kuracją – i zagojona skóra po niejPrzedPo

Skóra Bobiego przed kuracją i po niej.

Nie sądziłam, że rana, która nigdy się nie goi, może zniszczyć dwa życia.

Dziś rano znowu obejrzałam łapę mojego psa – ta sama rana, którą pierwszy raz zobaczyłam wiele tygodni temu i która do dziś się nie zagoiła, bo Bobi wciąż ją liże i gryzie.

Kiedy parzyłam kawę, on znowu się lizał, a ja tylko bezradnie patrzyłam.

Budzę się rano i pierwsze, co robię, to sprawdzam jego łapę – jak bardzo będzie źle dzisiaj.

W ciągu dnia, kiedy powinnam pracować, łapię się na tym, że przewijam grupy na Facebooku – może ktoś napisał o jakimś nowym rozwiązaniu, które u niego zadziałało.

Wieczorem, kiedy wracam do domu, już wiem, że nie zasnę, bo w nocy znowu będzie się drapać, a rano znowu będziemy w tym samym miejscu – otwarta, błyszcząca, wilgotna rana, która pulsuje bólem.

To tak, jakby moje życie było zaciętą płytą, na której każdego dnia powtarza się ta sama scena – rana prawie się goi, potem pies ją rozdrapuje i wracamy do punktu zero.

Czasem jest mu tak źle, że nie możemy nawet spokojnie wyjść na spacer, bo po drodze siada i zaczyna lizać łapę…

Co łamie serce, bo wiem, że spacer powinien być dla niego przyjemnością, a nie cierpieniem.

To trwa już półtora roku.

Stałam się maniakalną obserwatorką psa…

Właścicielka z niepokojem ogląda zaczerwienioną skórę swojego psa w salonie

Najgorsze w tym wszystkim jest to, że jestem bezradna.

Jest obok mnie, patrzy na mnie i wiem, że na mnie liczy – ale ja nie wiem, co robić.

W pracy już przywykli, że czasem jestem trochę rozkojarzona, bo znowu nie spałam w nocy. Kolega niedawno zapytał, „czy wszystko w porządku w domu" – a jak mam mu powiedzieć, że to przez psa się rozsypuję?

Kiedy po południu wracam do domu na obiad i widzę, że znowu ma krwawą, czerwoną skórę, bo znowu rozdrapał tę przeklętą ranę… wtedy całe moje popołudnie jest stracone, bo nie potrafię myśleć o niczym innym.

W domu mój partner już nie pyta, „czy jest lepiej". Wiem, że zaczyna mieć tego dość – nie tylko przez pieniądze (choć tych poszło już cholernie dużo), ale dlatego, że widzi, jak całkowicie się tym wykańczam.

Mam wrażenie, jakbym utknęła w błotnistym dole i bez względu na to, jak bardzo próbuję się wydostać, zawsze zsuwam się z powrotem w to samo miejsce.

Próby

Próbowałam już wszystkiego – ale nic nie działało na dłużej

Byłam tak zdesperowana, że próbowałam wszystkiego – wszystkiego, co obiecywało pomóc. Naturalne czy nie, drogie czy nie – było mi już wszystko jedno.

Lek

Tabletka „na A"

Działała przez dwa tygodnie – ale skutkiem ubocznym mogą być wymioty, biegunka, osowiałość. Nocami myślałam: czy ja teraz truję psa, lecząc jego objawy?

Droga

Karma hydrolizowana

Przez trzy tygodnie myślałam, że problem rozwiązany. Potem wróciliśmy do punktu wyjścia. A pies i tak jej nie znosił – ledwo jadł.

Steryd

Zastrzyk sterydowy

Pomógł na jakiś czas, ale wiedziałam, jakie szkody steryd może wyrządzić na dłuższą metę – w nerkach, w wątrobie. Ale czy miałam wybór? Wtedy jeszcze nie…

Niezliczone

Spreje i kremy

Posmarowałam, może na dzień-dwa trochę ulżyło, potem znowu się drapał. Albo musiałam pilnować, żeby nie zlizał kremu…

Drogi preparat

Probiotyk

„Jelita to miejsce, gdzie wszystko się zaczyna" – przeczytałam. Trochę się poprawiło, ale miałam wrażenie, że to się marnuje i nie działa naprawdę. Potem drapanie wróciło.

Bez końca

Zmiana karmy

Bezzbożowa, potem hipoalergiczna, potem indyk. Za każdym razem myślałam „to będzie to" – i za każdym razem byliśmy w tym samym miejscu.

Bałam się, że tak będzie żył całe życie – że każdego ranka będę wstawać i znowu będzie ta błyszcząca rana.

Bałam się, że pewnego dnia zrobi się z tego zakażenie

Właścicielka leży w nocy bezsennie, myśląc o lecznicy weterynaryjnej

Co, jeśli ta rana kiedyś się zakazi? Co, jeśli będą potrzebne silniejsze leki i znowu będę się bać skutków ubocznych?

Weterynarz też mówił, że otwarte rany łatwo się zakażają i może być wtedy potrzebna hospitalizacja – a ja bałam się tej myśli. Tak samo jak rachunków z lecznicy.

Przestałam chodzić na dłuższe spacery, bo Bobi po drodze siadał i zaczynał się drapać, a ludzie dopytywali, co mu jest. Bałam się, że znajomi pomyślą, że jestem złą właścicielką.

Całe moje życie polegało na tym, że się martwię, próbuję, ponoszę porażkę i znów zaczynam od początku.

Przełom

Wiedziałam, że tak dalej być nie może – musiałam coś znaleźć

Legowisko psa z wyraźnie widocznymi kępkami wypadniętej sierści

Nie mogłam dłużej patrzeć, jak Bobi cierpi, a ja stoję obok bezradna. Tkwiło we mnie przekonanie: „musi istnieć coś, co zadziała".

Pewnego wieczoru, kiedy znowu przeglądałam grupy na Facebooku, zobaczyłam reklamę „naturalnego przysmaku", który nazywano „ogrodnikiem jelit".

Byłam ciekawa – dlaczego mówią o jelitach, skoro pies drapie się po skórze?

Przeczytałam całą stronę. Okazało się, że ten przysmak zawiera kwas huminowy – naturalną substancję, która pomaga wiązać toksyny w jelitach.

I wtedy zaczęłam rozumieć: większość alergii i problemów skórnych nie zaczyna się na skórze, tylko w jelitach. Jeśli jelita są pełne toksyn, zapalne albo ściana jelita jest uszkodzona, układ odpornościowy „reaguje przesadnie" na wszystko – i to objawia się jako drapanie i swędzenie.

Kwas huminowy pomaga usunąć te toksyny z jelit, odbudowuje ścianę jelitową i wspiera zdrową florę jelitową. Były tam też probiotyki – przetrwalnikowe bakterie, które przeżywają kwas żołądkowy i naprawdę się zasiedlają. Plus kwercetyna, naturalny antyhistaminik, który może zmniejszyć drapanie.

Przeczytałam, że to nie jest szybkie rozwiązanie – tylko proces. Większość właścicieli potrzebowała 2–3 tygodni:

  • Oczyść jelita
  • Odbuduj ścianę jelitową
  • Odżyw dobrymi bakteriami
  • Ciesz się mniejszym drapaniem

Szczerze? Byłam sceptyczna. Brzmiało zbyt pięknie i zbyt prosto, żeby było prawdziwe. Ile razy czytałam już o takich „cudownych rozwiązaniach", które potem nic nie znaczyły.

Zielone, miękkie przysmaki HUMAC na drewnianym blacie kuchennym

Ale potem zobaczyłam opinie – mnóstwo właścicieli pisało, że byli dokładnie tam, gdzie ja teraz, i że im pomogło. Widziałam zdjęcia – przed i po, psy, którym odrosła sierść i zagoiła się łapa.

I była też gwarancja zwrotu pieniędzy – jeśli nie zadziała, odzyskam pieniądze. Co mam do stracenia? – pomyślałam. Zamówiłam.

Kilka dni później przesyłka dotarła i zaczęłam podawać Bobiemu rano, na czczo. Pierwszego ranka byłam trochę zdenerwowana – czy zje? Ale podskoczył do mnie ze śliną, gdy tylko poczuł zapach jagnięciny. Był miękki, ładnie pachniał.

Patrzyłam, jak go pochłania, i myślałam: „No, teraz albo zadziała, albo to kolejny chwyt marketingowy, który skończy się porażką."

To była jedna z moich najlepszych decyzji – a dziś jestem zupełnie inną osobą

Półtora roku cierpienia wreszcie się skończyło.

Pies spokojnie siedzi w kuchni, jego skóra się goi
Po 14 dniach

Zauważyłam, że Bobi już nie liże tak często łapy. Rana, która od miesięcy się nie goiła, zaczęła się zabliźniać.

Po 3 tygodniach

Spałam już w nocy – nie musiałam w półśnie nasłuchiwać, czy się drapie.

Po 2 miesiącach

Sierść zaczęła odrastać w miejscach, gdzie brakowało jej w łysych plamach wielkości monety.

Każdego ranka ta sama prosta rutyna: jeden miękki przysmak, na czczo. Tyle. Nie trzeba na siłę wpychać żadnej tabletki do gardła, nie trzeba niczego chować w jedzeniu. Po prostu zjadał, lubił to i działało.

Z partnerem znowu rozmawiamy też o czymś innym niż tylko o Bobim. W weekend poszliśmy na wybieg dla psów – pierwszy raz od miesięcy – i nie wstydziłam się. Bobi biegał z innymi psami, ze zdrową sierścią, a ja tylko stałam, patrzyłam i o mało się nie rozpłakałam, bo tak dawno nie widziałam go takiego.

Każdy, czyj pies się drapie i kto próbował już wszystkiego – musi tego spróbować.

Jestem tak wdzięczna, że to znalazłam

Pies radośnie bierze zielony przysmak z ręki właścicielki

Daj sobie i swojemu psu tę szansę. Jeśli twój pies się drapie i próbowałeś już wszystkiego, ale nic nie działało na dłużej – bardzo polecam, żebyś spróbował.

Zobacz, jak to działa →
Jak to działa

Jak działa przysmak HUMAC Alergia & Drapanie się?

Układ pokarmowy psa jest jak ogród. Jeśli gleba jest zatruta, kwaśna i wyjałowiona, możesz sadzić w niej cokolwiek – nic nie wykiełkuje.

Słoik przysmaku HUMAC Alergia & Drapanie się z wysypującymi się zielonymi kęsami

Większość właścicieli o tym nie myśli: podają probiotyk, kupują dobrą karmę – ale sama „gleba" nigdy nie została oczyszczona. Dlatego dobre bakterie się nie „zakorzenią", a objawy – drapanie, biegunka, wzdęcia – wracają raz za razem.

Przysmak HUMAC nie zaczyna od wsypywania bakterii do jelit. Najpierw oczyszcza i przygotowuje „glebę":

Kwas huminowy

Pomaga wiązać toksyny – w tym metale ciężkie – i wyprowadzać je z organizmu.

L-glutamina

Wspiera białka odpowiedzialne za ścisłe połączenia w uszkodzonej ścianie jelitowej.

Kwercetyna

Naturalny antyhistaminik, który może bezpośrednio zmniejszać drapanie.

Probiotyki

Pojawiają się dopiero teraz – i zasiedlają już czyste, zdrowe środowisko.

Cały ten proces jest zauważalny u większości właścicieli w okresie od około 2–3 tygodni do 1–2 miesięcy. Szczególnie skuteczny u psów, które ciągle się drapią, liżą łapy, mają plamiastą sierść lub nawracające problemy trawienne – i u których nic innego nie działało na dłużej.

Porównanie

Różnica na pierwszy rzut oka

Większość produktów to 1 filar. HUMAC to system 5 filarów.

  HUMAC Alergia & Drapanie się Typowy probiotyk
Probiotyk (przetrwalnikowy) 1,2 mld CFU jest, ale nie przetrwalnikowy
Prebiotyk (MOS + beta-glukany)
Postbiotyk
Kwas huminowy (detoks) 400 mg aktywowanego
Moduł alergiczny (kwercetyna + bromelaina + L-glutamina)
Opinie

Co mówią inni właściciele

★★★★★Zweryfikowany klientKITÖLTENDŐ — prawdziwe imię[Miejsce na prawdziwą opinię — z recenzji sklepu PL, po weryfikacji.]
★★★★★Zweryfikowany klientKITÖLTENDŐ — prawdziwe imię[Miejsce na prawdziwą opinię.]
Dlaczego nie warto czekać

Każdego dnia, gdy czekasz, błędne koło wraca

Dopóki jelita pozostają zapalne, drapanie i uszkodzenia skóry trwają dalej – rana prawie się goi, a potem pies znowu ją rozdrapuje. Im wcześniej ruszy proces (oczyszczenie → ściana jelita → flora), tym szybciej to koło może się przerwać.

Nie poganiamy Cię – ale stawką jest spokój Twojego psa.

Zobacz produkt →

Możliwość śledzenia, wysyłka 1–2 dni robocze

90-dniowa gwarancja „wybredny pies"

Można podawać codziennie

Oferta Humac z 90-dniową gwarancją

Odzyskaj swojego dawnego psa

Mniej drapania, mniej lizania łap, mniej łysych plam – albo zwracamy całą kwotę zakupu.

Nic nie ryzykujesz

Jeśli w ciągu 90 dni nie zobaczysz zmiany – po prostu napisz do nich, a odzyskasz pieniądze.

Prosta codzienna rutyna

Jeden miękki przysmak na czczo. Bez wpychania tabletek, bez kombinowania z jedzeniem.

Wreszcie szansa, żeby odzyskać swojego dawnego psa – i na zawsze zostawić za sobą tę długą walkę. To obietnica HUMAC dla ciebie.

Zobacz HUMAC →

Reklama. Ta treść to płatny materiał promocyjny oparty na osobistym doświadczeniu właścicielki psa, nie artykuł redakcyjny. Indywidualne wyniki mogą się różnić.

Przysmak HUMAC Alergia & Drapanie się to uzupełniająca karma dla psów (przysmak), nie lek, i nie zastępuje leczenia ani diagnozy weterynaryjnej. W przypadku utrzymujących się lub poważnych objawów skonsultuj się z weterynarzem. Opisane działanie ma charakter informacyjny.

Regulamin  ·  Prywatność  ·  hellohumac.pl